Ostatnie artykuły
Gyptian "My Name Is ...
FC Apatride Utd "On ...
Doniki "Radikal Expr...
Cocoa Tea "Save Us o...
Cham "Ghetto Story" ...Logowanie
Nowe płyty

Znani i mniej znani krajowi wykonawcy zapowiadają albumy. Długo wyczekiwany jest zwłaszcza drugi krążek Natural Dread Killaz, na który...trzeba będzie jeszcze poczekać. Premierę przełożono na wrzesień.
Debiutancki album na jesień zapowiada zespół Bez Jahzgh z Trzcianki, znany być może niektórym z was z konkursu dwa lata temu na festiwalu w Ostródzie.
Nad drugim albumem pracują z kolei muzycy projektu Rastasize. Robocza nazwa krążka to „Shine on Bright”, ale termin wydania nieznany, bo nagrania odbywają się na Jamajce, a ich harmonogram zakłóciły zamieszki w Kingston.
Stan wyjątkowy

Z powodu ran postrzałowych w szpitalu zmarł jednak Oniel Edwards z tria Voicemail. W mediach jamajskich nasiliła się dyskusja na temat bezpieczeństwa na wyspie tym bardziej, że zabójstwo nałożyło się z małą wojną domową spowodowaną wprowadzeniem stanu wyjątkowego w części Kingston. Gangsterzy zaatakowali bowiem policję po tym, gdy wszczęto proces ekstradycyjny do USA ich bossa, Dudusa. Zginęło kilak osób, w tym dwóch policjantów, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Strzały na ulicy

Kiepsko wspominać będą ostatnie dni dwaj jamajscy muzycy. Mad Cobra oraz Oniel Edwards z Voicemail zostali postrzeleni na Jamajce. Ciężko ranny został ten drugi, który ma pięć ran postrzałowych po tym, jak usiłował zapobiec w kradzieży swojego samochodu. Jego stan był na tyle poważny, że w niektórych mediach pojawiły się nawet informacje, że zmarł. Doniesienia dotyczące śmierci wokalisty przedwczesne, ale „Jamaica Observer” podał, że martwy jest już jeden z mężczyzn, którzy go postrzelili. Drugiego ujęła policja.
Z kolei Mad Cobra wdał się sprzeczkę z grupą młodych ludzi. Poszło podobno o zbyt ostre światła w samochodzie.
Kolejne gwiazdy

Everton Blender w Ostródzie oraz Midnite w Płocku – to kolejne gwiazdy ogłoszone przez organizatorów obu festiwali. Do tego należy dodać polskie formacje Jamal i Maleo Reggae Rockers, które wystąpią na Reggaelandzie.
To oczywiście wciąż ledwie niewielki procent wykonawców, którzy pojawią się na tych dwóch największych festiwalach. Trzeba przyznać, że organizatorzy trzymają fanów długo w napięciu, bo w końcu do lipcowego Reggaelandu w Płocku już tylko dwa miesiące, a do Ostródy trzy. Tymczasem pełnego składu i cen biletów nie widać. Organizatorzy zapewniają, że pełen pakiet informacji ogłoszą lada dzień.
My tymczasem podajemy, że coraz częściej mówi się o występie latem w Polsce francuskiego Dub Incorporation.
Internetowe Reggae Radio
Trzeci Świat nad Wisłą

Third World jest pierwszym znaczącym wykonawcą zapowiedzianym na lipcowym Reggaelandzie w Płocku. Będzie to pierwsza wizyta formacji znanej z kompozycji „96 Degrees In The Shade” w Polsce.
Formacja jest jedną z najdłużej działających jamajskich grup reggae. Od 1973 roku wydała 22 albumy oraz kilka solowych albumów głównego wokalisty Bunny Rugs'a i Stephena „Cat” Coore'a. Ich najnowszy krążek „Patriots” pojawi się w tym roku.
Dwie dychy Habakuka

Z kolei organizatorzy festiwalu w Ostródzie ujawnili, że właśnie tam swoje 20-lecie świętować będzie częstochowska formacja Habakuk.
- Można spodziewać się obecności naprawdę znakomitych postaci. Na pewno gościnnie wystąpią z nami przyjaciele z Bristolu i Birmingham czyli Prince Jamo, Josef Lalibella oraz Robbo Dread. Wraz z Habakukiem wystąpi też znakomity King Lover, który w wielkim stylu powrócił na muzyczna scenę Polski. Będzie z nami Mamadou Diouf - Senegalczyk od 27 lat mieszkający w Polsce – zapowiada zespół.
Koncert z okazji dwudziestolecia formacji jest zapowiadany na sobotę, 14 sierpnia.

