Jest skandal


To musiało się tak skończyć. Książka Ky-Mani Marleya „Dear Dad” wzbudziła wielkie kontrowersje. Przeczytać w niej można podobno choćby, że wokalista został odcięty od spadku po ojcu, w odróżnieniu o żyjących na Jamajce braci i sióstr (Ky-Mani wychowywał się z matką Anitą Belnavis w Miami).
Muzyk obwinia za całe zamieszanie wydawcę książki, Farrah Graya. Nie wyklucza, że skieruje sprawę do sądu. - Książka nie jest atakiem na moją rodzinę. Bardzo kocham braci i siostry – oświadczył Ky-Mani.

Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 1.82
106,683 Unikalnych wizyt
Wykorzystywanie artykułów bez zgody Administracji ZABRONIONE